Witamy!

Kresowiak Galicyjski jest ukazującym się już od ponad 25 lat  miesięcznikiem publicystyczno – informacyjnym powiatu lubaczowskiego. Pismo tkwi w tyglu ludzkich spraw i jest przewodnikiem po zawiłych ścieżkach miejsko – gminnej i powiatowej rzeczywistości. Na jego łamach prezentowana jest tematyka społeczna, kulturalna, historyczna wyznaczana granicami powiatu. „Kresowiak Galicyjski” jest lustrem na gościńcu, tragarzem faktów obiektywnych, rzetelnie sprawdzonych i opisanych. Piszemy o  osiągnięciach, ale i odsłaniamy przywary. Będąc pismem niezależnym, nie ma dla nas tematów tabu. Przed nikim nie padamy na kolana i pełnimy funkcje kontrolne wobec władz.                                              

Kronika Policyjna

7 czerwca

Późnym wieczorem, w  Lubaczowie na ul. Wyszyńskiego, policjanci zauważyli samochód, którego kierowca zapomniał o włączeniu świateł. Funkcjonariusze podali mężczyźnie sygnał do zatrzymania. Podczas kontroli okazało się, że za kierownicą siedzi 31-letni obywatel Ukrainy.  Badanie wykazało, że 31-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Jego samochód policjanci przekazali podróżującemu z nim pasażerowi, który był trzeźwy.

18 czerwca

  Rankiem  rowerzysta, jadący drogą relacji Narol – Płazów, zauważył w rowie leżącego mężczyznę, a obok niego rower. Wezwane na miejsce pogotowie, stwierdziło zgon mężczyzny. Ze śladów zabezpieczonych na miejscu zdarzenia wynika, że 43-letni rowerzysta, najprawdopodobniej został potracony przez samochód. Do zdarzenia doszło około godz. 7, na prostym odcinku drogi około 2 km za  Płazowem w kierunku Narola..

23 czerwca

W Oleszycach Łukasz K., Kacper S. i Jakub W. posiadali środki odurzające w postaci marihuany. W Cieszanowie Paweł A. kierował samochodem marki Fiat, będąc w stanie nietrzeźwości. W Narolu, Dawid G. kierował samochodem marki Volkswagen, będąc w stanie nietrzeźwości.


4 lipca

Około godz. 21, na ul. Kolejowej w Lubaczowie funkcjonariusze zastali dwie osoby, które wskazały mężczyznę, którego powstrzymały, gdy próbował odjechać samochodem. Z relacji zgłaszających wynikało, że mężczyzna, po wyjściu z baru, wsiadł za kierownicę swojego samochodu i próbował nim odjechać. Jednak oni podejrzewając, że może być pijany, uniemożliwili mu dalszą jazdę i odebrali kluczyki. 48-letni mieszkaniec gminy Lubaczów miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Ponadto nie miał przy sobie dokumentów pojazdu ani prawa jazdy.;

11 lipca

W Nowym Siole 41-letnia kobieta, kierująca hyundaiem, zjechała na przeciwległy pas ruchu, następnie wjechała do rowu i uderzyła w ogrodzenie posesji i drzewo. Mimo podjętej reanimacji, życia 41-latki nie udało się uratować.

13 lipca

W Lubaczowie Tomasz L. przywłaszczył sobie znaleziony telefon wartości 1500 zł.

14 lipca

W Narolu Krzysztof P. kierował samochodem marki Audi, będąc w stanie nietrzeźwości.

:: Całość w najnowszym wydaniu Kresowiaka Galicyjskiego ::

LISTY

 Do naszego  bloku w Lubaczowie wprowadziła się rodzina z odległej wsi. Chociaż  mijają miesiące gospodarz tak na dobrą sprawę jeszcze się nie ujawnił. Cichy, skromny, każdemu się kłania. Za to jego żona niemal codziennie zaznacza swoją obecność kreując się na mieszczkę.  Już po kilku dniach wypowiedziała wojnę sąsiadowi mającemu psa, który czasem zaszczekał i urzędowym tonem zakomunikowała mu:  -To nie wiocha. To jest miasto i z tym zwierzakiem musi pan  zrobić pan porządek.. Innym razem przez okno słyszę jej krzyk do  hałasujących dzieci.  – Ciszej! Zamknijcie buźki. To miasto a nie wiocha!. A gdy jej zawołania nie odniosły skutku wpadła z krzykiem do tej dzieciarni.

 Rodzina dysponuje nowym BMW. Obnoszą się z tym pojazdem. Mąż spędza przy nim mnóstwo czasu. Ciągle go czyści, myje. – Ma błyszczeć – usłyszałem raz jej  odzywkę do małżonka. Zawsze wymusza na mężu aby parkował przed  klatką schodową, w której mieszkają. Powód oczywisty, chodzi o to aby jak najwięcej mieszkańców bloku wiedziało jakim pojazdem dysponują. Wysiadając powoli  wodzi wzrokiem po oknach. Zauważyłem , że nawet na zakupy do pobliskiego sklepu wyruszają samochodem.

  Ta pani  zdobytym statusem mieszczki się wręcz obnosi. Widać to w ubiorze, zachowaniu. W rozmowie ze mną powiedziała: – Wróciłam od lekarza. Musiałam manto spuścić jednej babie, która  pchała się bez kolejki. Ale trudno się dziwić,  była z wiochy.. Chociaż jest po zaocznych studiach razi jej  nader ubogi język. Gdy raz  w rozmowie  zapytałem co czyta. Momentalnie się oddaliła. A w  ich mieszkaniu na regałach nie zauważam  książek. Za to jak zauważam , że codziennie kupuje dziennik  „Fakt”. Chwali się też, że uwielbia oglądanie  seriali.

   Imieninowe przyjęcie u niej, na które byłem zaproszony. Stół wręcz uginający się od jadła i trunków. Długie monologi o kulturze bycia, o zdziczeniu obyczajów. Recepta – to wszystko wiocha!  To ludzie nieokrzesani. W miarę wychylania kolejnych kielichów gospodarzom języki się coraz bardziej rozwiązywały. W pewnym momencie w osłupieniu od solenizantki  usłyszałem  „jak pasłam krowy to sobie umilałam  śpiewaniem. A inny bywalec imprezy, który również demonstrował swoją miejskość pochwalił się: – Krowy u nas pasł brat a mnie jak starszego używano do cięższych prac łącznie z wyrzucaniem gnoju z obornika.

   Muszę przyznać, że mimo demonstracyjnego  akcentowania swej miejskości to mili i  dobrzy ludzie .  Nie dysponuje samochodem i często gdy wychodzę z torbą słyszę od sąsiadów – może podwieźć!.  Gdy moja żona zachorowała, to sąsiadka  codziennie pytała o stan jej zdrowia. Nic dziwnego, że chale sobie takie sąsiedztwo..

  Może dziwić zacieranie śladów  przez niektórych mieszkańców wsi,  którzy trafili do miasta.. Tradycyjny niegdyś podział na wieś i miasto coraz bardziej się zaciera. Na wsi mieszkają lekarze, nauczyciele, urzędnicy. Bywa często tak, że rolnik mieszka wmieście. Osobiście nawet znam takiego i to z dużym areałem pola.

  A wiejskość może być powodem do dumy. Wielu  wybitnych postaci wręcz się  obnosi swym wiejskim rodowodem.. Na dobrą sprawę   większość lubaczowian ma swe wiejskie korzenie. .Wieś to życie blisko przyrody, to czerpanie z jej dobrodziejstw ale równocześnie i nauka.                                                                                                                  Andrzej Olszewski